15.01.2017

Hummus klasyczny



Brakuje mi czasu. W folderze piętrzy się stos receptur a ja nie mam czasu, żeby je opublikować. Niestety, nie obiecuję poprawy, to nie brak chęci czy weny, to wszystko jest, tylko czasu za mało i ta doba jakaś za krótka. 

Dzisiaj przepis na klasyczny hummus. Tę popularną pastę z ciecierzycy pokazywałam z dodatkiem buraka (przepis), jadłam ją też z suszonymi pomidorami i innymi różnościami i dochodzę do wniosku, że w jakiej wersji bym jej nie spróbowała to wersja klasyczna smakuje mi najbardziej. Hummus skrapiam jedynie oliwą, obsypuję słodką papryką, podaję z pieczywem, pochwała prostoty.




Hummus klasyczny 
(Inspiracja: Jadłonomia)


1 szklanka suchej ciecierzycy 
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 szklanka pasty tahini
1/3 szklanki zimnej wody
3 łyżki soku z cytryny
3 ząbki czosnku 
sól


Ciecierzycę zalewamy zimną wodą, wsypujemy łyżeczkę sody oczyszczonej i odstawiamy na noc. Kolejnego dnia ciecierzycę płuczemy pod bieżącą wodą, zalewamy dużą ilością wody, wsypujemy drugą łyżeczkę sody oczyszczonej i gotujemy pod przykryciem do miękkości, ok. 40 minut. Ugotowaną ciecierzycę płuczemy, wsypujemy do wysokiego naczynia, dodajemy pozostałe składniki poza wodą, miksujemy do uzyskania gładkiej pasty, następnie stopniowo wlewamy wodę, cały czas miksujemy do uzyskania aksamitnej konsystencji. Gotowy hummus skrapiamy oliwą, obsupuejmy ulubionymi dodatkami.


Smacznego!

08.01.2017

Poznań #2 Malarstwo ścienne



Zainteresowałam się ostatnio muralami, wszelkimi obrazami na budynkach, zdobiącymi zazwyczaj już podstarzałe i lekko zniszczone budynki. Zainspirował mnie Poznań właśnie, w którym od tego rodzaju sztuki można zwariować, bo ich liczba jest ogromna. Udało mi się zobaczyć i sfotografować tylko część z nich i dzisiaj się nimi dzielę. Zdjęcia zostały wykonane od lipca do września, stąd ta zieleń i słońce, którego teraz tak bardzo nam brakuje. 

Powyżej chyba najpopularniejszy poznański mural na równie popularnej Śródce. Powstał niedawno, bo w 2015 roku i przedstawia historię Śródki właśnie. Stworzony został w ramach projektu "W środku Śródki" i został wykonany przez członków Fundacji Artystyczno - Edukacyjnej Puenta. Piękny, prawda?




Powyżej jeżycki mural przy ul. Wąskiej 1, stworzony przez włoskiego artystę. To cudo poniżej, malowany ptak, zobaczycie przy ul. Grobla 18, którego twórcą jest hiszpański artysta, Kenor.






To chyba mój ulubiony obraz, jest uroczy, magiczny, przepiękny. Znajdziecie go przy ul. Poznańskiej 12, jego autorką jest Marina Zumi, pochodząca z Argentyny.   

Poniżej mural na ul. Woźnej 13, którego twórcą jest Erosie z Holandii. Internet mówi, że dzieło tego artysty jest częścią serii Horror Vacui, które można oglądać w wielu europejskich miastach. A pod terminem Horror Vacui kryje się trend w sztuce, której celem jest zapełnienie całej powierzchni obiektu, co twórcy się zdecydowanie udało. 






W Poznaniu kilka budynków ozdobionych jest wierszami, powyżej wiersz Zbigniewa Herberta na ścianie kamienicy przy ul. Kościelnej. Poniżej wiersz Wisławy Szymborskiej, który zdobi budynek przy placu Kolegiackim. 




Przy ul. Taczaka 11 znajdziecie to geometryczne coś, stworzył to Francuz, Remed. 




Mural przy ul. Garbary 41, chyba jeden z najmniej podobających mi się. Stworzył go Hiszpan, Sam3. Przedstawia on trzymające się kobiety i mężczyzn tworzących szkielet obejmujący białą kulę, te białe i czerwone plamy poniżej to, podobno, sprawka osób trzecich, trzeba jednak przyznać, że wkomponowuje się w całość idealnie. 




Mural przy ul. Przemysłowej należy chyba do jednego z ciekawszych, stworzony przez ręce dwóch włoskich artystów, Sten'a i Lex. Przedstawiona na obrazie kobieta, to losowa wybrana postać spośród rodzinnych fotografii jednego z twórców. 




Ten mural powstał w ramach rewitalizacji podwórek, Jeżyc konkretnie, pod hasłem "Odmień swoje podwórko". Prace miały być związane z historią kamienic na jakich się znajdują. Ten znajduje się na ul. Staszica 7 i przedstawia magiel, który tutaj się kiedyś znajdował, na zdjęciu go nie widać, jest zasłonięty przez krzaki, znajduje się po prawej stronie obrazu, przed grupką dzieci. Mural ten został namalowany przy pomocy rzutnika, który rzucał szablon na ścianę i na jego podstawie malowano obraz pędzlami. 






I jeden z najdłuższych murali, który ciągnie się wzdłuż ulicy Roboczej. 




*przygotowując wpis korzystałam z informacji zawartych na stronie eskadry oraz potejstroniejezyc.

15.12.2016

Świąteczne ciastka orzechowe





Pierniczki nie należą do moich ulubionych ciastek, za to kruche ciastka to już zupełnie inna sprawa. Dzisiaj wersja świąteczna, z dodatkiem orzechów włoskich. Ciastka są kruche, bardzo delikatne i niezwykle aromatyczne. W szczelnym pojemniku możecie je przechowywać naprawdę długo, jednak nie sądzę, by przetrwały dłużej niż kilka dni. Jeśli macie ochotę możecie je ozdobić, jak ozdabia się znieulubione przeze mnie, pierniczki. Obsmarować czekoladą, kolorowym lukrem, użyć świecących posypek i tym podobnych, polecam zwłaszcza gdy tytułowe ciastka przygotowujecie z dziećmi, zapewne będzie to dla nich frajda ogromna. My preferujemy bez dodatków, w czystej postaci. 






Świąteczne ciastka orzechowe


300 g mąki pszennej
100 g mielonych orzechów włoskich 
60 g cukru pudru
200 g zimnego masła 


Mąkę, orzechy i cukier puder łączymy w misce. Dodajemy pokrojone na kawałki masło, składniki rozcieramy między palcami, zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto owijamy folią i chłodzimy w lodówce przez 30 minut. Po tym czasie blat obsypujemy mąką, ciasto wałkujemy na cienki placek, wykrawamy dowolne kształty. Ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pieczemy przez ok. 10 minut w 180 stopniach. Przechowujemy w szczelnym pojemniku. 


Smacznego!

10.12.2016

Sałatka jarzynowa





Klasyka. Tak jak sernik czy makowiec zawsze pojawia się na świątecznym stole, tak nie może na nim zabraknąć sałatki jarzynowej. Niby każdy używa podobnych składników a jednak każda smakuje inaczej. Jeden doda jabłko, ktoś inny kawałek cebuli, jeszcze inny ząbek czosnku, są też tacy co i kukurydzę dorzucą. Co dom to inna sałatka, dzisiaj moja wersja sałatki jarzynowej, moim zdaniem, jedyna słuszna.  






Sałatka jarzynowa


2 ziemniaki 
2 marchewki
2 pietruszki 
kawałek selera
2 jajka
2 ogórki kiszone 
1/2 puszki groszku konserwowego
2 łyżki majonezu 
1 płaska łyżeczka musztardy 
sól i świeżo mielony pieprz 


Ziemniaki szorujemy pod bieżącą wodą, obieramy marchewkę, pietruszkę i seler. Warzywa gotujemy na parze do miękkości. Najpierw na sitku układamy ziemniaki, po 15 minutach dodajemy pozostałe warzywa. Jajka gotujemy na twardo. Po ugotowaniu warzywa studzimy i kroimy w kostkę, ziemniaki obieramy ze skórki, kroimy w kostkę. Tak samo postępujemy z jajkami i ogórkami kiszonymi, dodajemy groszek, łączymy składniki. Dodajemy majonez, musztardę, delikatnie mieszamy, doprawiamy.


Smacznego!

01.12.2016

Makowiec na kruchym cieście





Nadszedł ten czas! Tak więc, od dzisiaj aż do świąt, będę pokazywać receptury, które idealnie wpiszą się w świąteczny klimat. Nie będzie to nic nadzwyczajnego, tradycyjne, proste przepisy. Zaczynamy od klasyki, makowca, jednak w odrobinę innej wersji, bo na kruchym cieście. W roku poprzednim publikowałam przepis na kruche rogaliki z makiem i lukrem (przepis) i to na ich podstawie zrobiłam tradycyjną roladę. Rolada jest odrobinę bardziej skomplikowana i wymaga z naszej strony wyczucia, ciasto należy zwijać delikatnie, by nie popękało, następnie owinąć papierem i związać sznurkiem, sznurek chroni roladę przed nadmiernym pękaniem podczas pieczenia i sprawia, że makowiec zachowuje ładny kształt, to ważne, bez sznurka rolada nam popęka i będzie się rozpadać. Czas pieczenia makowca jest długi, ciasto powinno spędzić w piekarniku ok. 60-65 minut, by każda warstwa była odpowiednio wypieczona. Lukier wieńczy dzieło, makowiec pyszny! 

W tym roku przygotuję również piernik z marcepanem i powidłami (przepis), chyba jedno z pyszniejszych ciast jakie kiedykolwiek jadłam. Za jego przygotowanie warto zabrać się już teraz, w szczelnym pojemniku powinien spędzić minimum tydzień, jednak warto zrobić go już teraz, na trzy tygodnie przed świętami, po tym czasie jest idealny. 




Makowiec na kruchym cieście 


ciasto
350 g mąki pszennej
200 g schłodzonego masła
60 g cukru pudru
1 jajko

masa makowa 
200 g mielonego maku
70 g cukru
70 g rodzynków
garść orzechów włoskich
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżka masła
1 łyżka miodu
2 łyżki dżemu wiśniowego

lukier
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki wody


Składniki na ciasto zagniatamy ręcznie lub przy pomocy miksera, owijamy folią i chłodzimy w lodówce.
Mak zalewamy wrzącą wodą, odstawiamy na pół godziny, po tym czasie przeciskamy przez bawełnianą ściereczkę. Rodzynki i orzechy siekamy. Wszystkie składniki masy makowej dokładnie łączymy. 
Ciasto wałkujemy na prostokątny placek o grubości ok 5 mm, masę makową równomiernie rozprowadzamy po cieście, pozostawiając po dwa centymetry ciasta z każdej strony. Zwijamy w roladę zaczynając od dłuższego boku, dociskamy, końce rolady podwijamy pod spód. Ciasto owijamy papierem do pieczenia, następnie związujemy sznurkiem.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, roladę pieczemy przez ok 60-65 minut.
Po upieczeniu studzimy i oblewamy lukrem (cukier puder rozcieramy z wodą w miseczce). 


Smacznego!

25.11.2016

Bułki jogurtowe



Nie zawsze mam czas na wypiekanie chleba czy bułek w domu, ciasto drożdżowe czy to przygotowane na zakwasie wymagają czasu i uwagi, czego często nam brakuje. Jeśli nie piekę sama, staram się kupować pieczywo ze sprawdzonego źródła, mam swoje ulubione miejsce, w którym kupuje przepyszny chleb żytni na zakwasie, mój ulubiony. Miejsc z dobrym i zdrowym pieczywem jest naprawdę niewiele, co dziwi, bo oferta w sklepach jest bardzo bogata, chrupiące bułki, bułeczki z ziołami, bagietki takie i takie, chleby fit, razowe, z ziarnami, cieplutkie, prosto z pieca, ale uwaga, większość to produkty głęboko mrożone lub napompowane dodatkami, które nic nam nie mówią i wydają się zbędne. Dlatego przy wyborze pieczywa zerknijcie na etykietę i uważnie wybierajcie to, co pojawi się na waszym talerzu, nie sugerując się tylko pięknym zapachem i wyglądem. Dzisiejszy przepis na bułki to dobry pomysł na śniadanie, drugie śniadanie, musimy przecież poczekać aż ciasto wyrośnie. Przepis bardzo prosty, wnętrze bułek jest mięsiste i wilgotne, wyszły pyszne. 




Bułki jogurtowe
(Inspiracja: O chlebie)


300 g mąki pszennej
8 g suszonych drożdży
3/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru 
100 ml wody 
150 g jogurtu naturalnego 
1 łyżka oleju


Mąkę mieszamy z drożdżami, solą i cukrem. Stopniowo wlewamy wodę, olej, dodajemy jogurt, wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Miskę z ciastem przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości, po tym czasie ciasto dzielimy na 8 części, formujemy okrągłe bułeczki, układamy je w tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, odstawiamy do napuszenia. Po ok 40 minutach, wierzch smarujemy mlekiem, obsypujemy solą w płatkach lub innymi ulubionymi dodatkami. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni, bułki pieczemy przez ok. 20 minut.


Smacznego!


19.11.2016

Krem daktylowy (wegański, bez cukru) i naleśniki z kremem daktylowym





Naleśniki, moje ulubione śniadanie. Pierwsze danie jakie samodzielnie zrobiłam kiedy byłam dzieckiem i uparcie drążyłam, próbując się dowiedzieć, ile łyżek kryje się pod zwrotem na oko. Smażę je z zamkniętymi oczami, są dobre na wszystko, dobre na słodko i słono, podawane na wiele różnych sposobów, dzisiaj z kremem daktylowym, wegańskim, znowu, dodatkowo bez cukru. Krem możecie wykorzystać na wiele innych sposobów, możecie nim smarować gofry, przełożyć kruche ciastka, jest też idealnym kremem do tortu. 






Krem daktylowy 
(Inspiracja: Jadłonomia)


1 szklanka daktyli
2 łyżki masła orzechowego 
1/3 łyżeczki cynamonu


Daktyle zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie wodę wylewamy. W wysokim naczyniu umieszczamy namoczone daktyle, masło orzechowe i cynamon, miksujemy blenderem do uzyskania gładkiego kremu. 
Krem przekładamy do słoiczka, przechowujemy w lodówce. 


Naleśniki 


1 szklanka mleka
1 jajko
3/4 szklanki mąki pszennej
1 łyżka ksylitolu (lub cukru)
szczypta soli 
olej do smażenia


Składniki umieszczamy w misce, miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Patelnię smarujemy olejem przy pomocy silikonowego pędzelka, porcję ciasta wylewamy na porządnie rozgrzaną patelnię, naleśniki smażymy na złotobrązowy kolor. Z podanego przepisu otrzymacie ok. 6 naleśników. 


Smacznego!