31.08.2016

Knedle ze śliwkami





Wcale na nie nie czekałam, pojawiły się nagle, nieubłaganie przypominają o końcu lata, śliwki, co dobre z tego wszystkiego, to te knedle. 




Knedle ze śliwkami 


800 g ugotowanych ziemniaków
2 jajka 
300 g mąki pszennej + do podsypania
szczypta soli 
16 śliwek 
cukier trzcinowy


Ziemniaki ugniatamy tłuczkiem, wbijamy jajka, łączymy składniki. Stopniowo wsypujemy mąkę i sól, zagniatamy gładkie ciasto. 
Śliwki myjemy, pozbywamy się pestek.
Urywamy kawałki ciasta, spłaszczamy, na środku układamy śliwkę, wsypujemy cukier, dałam pół łyżeczki do każdego knedla. Dokładnie zlepiamy. 
Knedle wrzucamy do wrzącej, posolonej wody, gotujemy przez ok. 4 minuty od wypłynięcia na powierzchnię. 


Smacznego!

17.08.2016

Torcik czekoladowy z malinami



Jest nas dwoje. To rodzi czasami spory problem. Bo blacha do ciasta duża a perspektywa jedzenia przez cały tydzień tego samego ciasta nie zachęca. Pojawiło się rozwiązanie. Kupiłam mini tortownicę, wygląda trochę jak zabawkowa, dla dzieci, jednak nią nie jest. Można w niej upiec taki mini tort, dla czterech osób albo dwóch spragnionych słodyczy. 




Torcik czekoladowy z malinami 


ciasto
2 jajka
1/3 szklanki mleka
1/4 szklanki oleju
1/2 szklanki cukru 
100 g mąki pszennej
3 łyżki kakao
1/2 łyżeczki sody 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 

krem
200 g mascarpone
1/4 szklanki śmietanki 30%
1 łyżka cukru pudru 
100 g gorzkiej czekolady 

wierzch
maliny 


Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. 
Suche składniki przesiewamy do miski. W drugiej misce łączymy mokre, masę wlewamy do suchych składników, mieszamy łyżką do połączenia. 
Dno mini tortownicy (średnica 12 cm) wykładamy papierem do pieczenia, połowę ciasta przelewamy do formy. Pierwszą porcję ciasta pieczemy przez ok. 30 minut, do suchego patyczka. Podobnie postępujemy z pozostałym ciastem. 
Po upieczeniu i ostudzeniu odcinamy powstałą górkę, każde ciasto dzielimy na dwa blaty, łącznie otrzymamy cztery krążki.
Czekoladę topimy w kąpieli wodnej, odstawiamy do przestygnięcia. 
Mascarpone, śmietankę i cukier puder miksujemy, kiedy składniki się połączą wlewamy stopioną czekoladę, miksujemy do dokładnego połączenia i otrzymania gęstego kremu. 
Czekoladowe blaty przekładamy czekoladowym kremem, wierzch zdobimy malinami.


Smacznego!

09.08.2016

Kalafiorowe burgery (wegańskie)



Przejdę do rzeczy od razu. Te kalafiorowe burgery pochodzą ze strony Jadłonomia, dobrze znanej wśród kulinarnych i miłośników kuchni roślinnej. Kalafiorowe mielone, kotlety, burgery, jak kto woli, zadowolą nie tylko wegetarian, bo i pochwały zebrały od zagorzałych mięsożerców. Do kompletu z młodymi ziemniakami z koperkiem i buraczkami na ciepło, tworzą tradycyjny, polski obiad w wersji fusion, jeśli mogę to tak określić. 




Kalafiorowe burgery (wegańskie)
(Inspiracja: Jadłonomia)


3/4 szklanki kaszy jaglanej
1 niewielki kalafior
1 cebula
1 ząbek czosnku
1/2 szklanki ziaren słonecznika
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
1/4 szklanki oleju
2 łyżki sosu sojowego
1/2 łyżeczki miodu
2 łyżeczki pieprzu ziołowego
sól i czarny pieprz 


Przepłukaną kaszę jaglaną gotujemy do miękkości w proporcjach 1:2 (na 3/4 szklanki suchej kaszy wlewamy 1 i 1/2 szklanki wody). Ugotowaną kaszę odstawiamy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Kalafior i cebulę trzemy na tarce o grubych oczkach, czosnek przeciskamy przez praskę.
Do warzyw dodajemy ziarna słonecznika, mąkę ziemniaczaną, olej, sos sojowy, miód i przyprawy, składniki dokładnie mieszamy.
Z masy formujemy kotlety, układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. 
Pieczemy przez ok. 25 minut, następnie przewracamy kotlety na drugą stronę i dopiekamy przez kolejne 5 minut. 
Podajemy z młodymi ziemniakami z koperkiem i buraczkami*


Smacznego!


*buraczki dokładnie myjemy, owijamy folią i pieczemy w piekarniku (180 stopni) przez około półtorej godziny. Upieczone buraki studzimy, obieramy, kroimy na kawałki, umieszczamy w wysokim naczyniu. Dodajemy sok z cytryny, odrobinę cukru, soli i pieprzu, blendujemy na gładkie purée. Przed podaniem podgrzewamy. 

02.08.2016

Domowa spiżarnia: dżem malinowy i jagody w syropie



Jeszcze kilka lat temu porywałam się na robienie wielu rodzajów przetworów, kombinowałam, przetwarzałam wszystko co wpadło mi w ręce, by w kolejnych latach ostudzić nieco emocje i ograniczyć się do kilku najlepszych i zarazem najprostszych receptur. Muszę przyznać, że to kombinowanie wcale nie było złe, teraz wiem czego unikać, jakie ilości przetworzyć by przetrwać sezon zimowy i ile słodzidła dodać by dżem nam smakował. I tak moja spiżarnia wypełniona jest słoikami dżemu malinowego i keczupu, mam też kilka słoików jagód w syropie i kilka butelek syropu z kwiatów czarnego bzu. Przepis na syrop z kwiatów czarnego bzu znajdziecie tutaj. Przepis na keczup tutaj, przyrządzam go każdego roku i w przepisie nie zmieniam nic, proporcje są idealne. 
Wracając do dżemów, kiedy rozmawiam z Babcią o ich domowej produkcji ta mówi mi, że należy dodać kilogram cukru na kilogram owoców.....śpiączka cukrowa gwarantowana. Pomimo mojego umiłowania do słodyczy, ta ilość zdecydowanie przewyższa moje możliwości, dodaję go znacznie mniej. Ilość cukru to kwestia indywidualna, ja lubię słodkie dżemy i średnio wsypuję pół kilograma cukru na kilogram owoców, co i tak jest dużą ilością. Jednak po wielu próbach takie proporcje są dla nas idealne, dżem jest słodki i gęsty a dodatek cytryny sprawia, że zachowuje piękny kolor. Teraz kilka słów o pasteryzacji, gorący dżem przekładam do wyparzonych (czyt. umytych w zmywarce) słoików, mocno zakręcam odwracam do góry dnem i tyle, takich dżemów nie pasteryzuję już w garnku czy piekarniku (pierwsza i ostatnia pasteryzacja w piekarniku zakończyła się eksplozją, więcej nie próbuję). W przypadku jagód w syropie pasteryzuję słoiki w garnku, dokładny opis znajdziecie w przepisie. Przetwory najlepiej przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu, piwnica byłaby idealna, my jej nie mamy i słoiki przechowujemy w lodówce.




Dżem malinowy 


1 kg malin 
ok. 450-500 g cukru 
sok wyciśnięty z jednej cytryny 


Maliny przebieramy, płuczemy pod bieżącą wodą, wsypujemy do garnka, dodajemy cukier i sok z cytryny, delikatnie mieszamy. 
Owoce smażymy na niewielkim ogniu, mieszając tylko od czasu do czasu, przez około godzinę. Podczas gotowania z wierzchu ściągamy tworzącą się pianę. 
Po godzinie gorący dżem przekładamy do wyparzonych słoików. Mocno zakręcamy i odwracamy do góry dnem, odstawiamy do ostudzenia. 
Przechowujemy w chłodnym miejscu.


Jagody w syropie 


jagody
4 łyżki cukru do każdego słoiczka o pojemności 200 ml 


Jagody przebieramy i płuczemy pod bieżącą wodą. 
Wyparzone słoiczki wypełniamy do połowy jagodami, wsypujemy dwie łyżki cukru, wypełniamy do pełna jagodami i zasypujemy resztą cukru. Jagody układamy ciasno w słoiku, podczas gotowania zmniejszą swoją objętość. 
Dno dużego garnka wykładamy bawełnianą ściereczką, słoiki układamy w garnku, tak by nie dotykały siebie, wlewamy wodę do połowy wysokości słoików, gotujemy przez pół godziny od zagotowania. Po ugotowaniu odwracamy słoiki do góry dnem, odstawiamy do ostudzenia.
Przechowujemy w chłodnym miejscu.


29.07.2016

Sernik na zimno z malinami



Sporadycznie ulegam kontrowersyjnym połączeniom, z dystansem podchodzę do receptur, które wydaje mi się, że nie trafią w mój gust kulinarny. Tak było z syropem z kwiatów czarnego bzu (przepis), nie wzruszały mnie zachwyty na jego temat, dopóki nie spróbowałam syropu zrobionego przez koleżankę. Podobnie sprawa miała się z sernikiem na zimno. Zawsze ich unikałam, mówiąc, że to nie mój typ ciasta, a myśl o żelatynie tym bardziej mnie zniechęcała. Jednak kiedy spróbowałam sernika na zimno koleżanki z pracy, znowu mnie olśniło! Do przygotowania sernika użyłam agaru, roślinnej wersji żelatyny, która budzi moje większe zaufanie. Agar nie zmienia smaku sernika i świetnie ścina ciasto. Znajdziecie go w dobrze wyposażonych sklepach spożywczych i ekologicznych. Wierzch to również kwestia upodobań, możecie użyć dowolnych, sezonowych owoców, jednak maliny polecam szczególnie, pasują tutaj idealnie. Sernik rozpływa się w ustach, to pyszny, letni deser, od dzisiaj mój ulubiony!






Sernik na zimno z malinami
(Inspiracja: Jadłonomia)


spód
200 g kruchych ciastek owsianych
50 g stopionego masła

masa serowa
400 g twarogu (używam tego)
1/2 szklanki cukru 
400 ml mleka kokosowego
2 i 1/2 łyżeczki agaru 

wierzch
500 g malin 


Ciastka kruszymy na pył, dodajemy roztopione masło. Składniki spodu mieszamy, masą wylepiamy dno tortownicy o średnicy 24 cm, odstawiamy. 
Twaróg miksujemy z cukrem, odstawiamy. 
Puszkę mleka kokosowego otwieramy, nie wstrząsamy, łyżką delikatnie ściągamy wierzchnią, białą warstwę, którą wlewamy do garnka, wsypujemy agar. Składniki łączymy, doprowadzamy do wrzenia. Kiedy masa zacznie wrzeć energicznie mieszamy i gotujemy przez ok. 1-2 minuty. 
Masę przelewamy do twarogu, miksujemy składniki, kiedy dobrze się połączą przelewamy do tortownicy, wierzch wyrównujemy i ozdabiamy malinami. 
Sernik chłodzimy w lodówce przez kilka godzin. 


Smacznego!

22.07.2016

Rogaliki z jagodami



Zamiast krągłych jagodzianek, rogaliki z jagodami, wypełnione do granic możliwości, oblane słodkim lukrem, są pyszne!
Rok temu pokazywałam przepis na jagodzianki, takie (nie)zwykłe, okrągłe (tutaj), ten jest bardzo podobny. 
Możliwości wykorzystania jagód mnóstwo. Do owsianki czy naleśników pasują idealnie. Trochę włóżcie do zamrażarki, na potem, na srogą zimę. Możecie też zapakować je do słoików, zrobić dżem lub jagody w syropie. Zrobiłam też sernik i te rogaliki, no i klasyk, pierogi!

Pod przepisem znajdziecie filmik instruktażowy pokazujący sposób zawijania rogalików, nagrałam go już dawno, kiedy robiłam rogaliki z dżemem, może teraz komuś się przyda.
Pamiętajcie by szczelnie zwinąć i dobrze skleić rogaliki, w przeciwnym razie nadzienie wypłynie i po zawodach.
Kiedy odstawicie je do napuszenia, dajcie im dobrze wyrosnąć, to ważne.
Część rogalików zamroziłam, bez lukru. Na godzinę przed podaniem wyciągam kilka z zamrażarki, kiedy się odmrożą oblewam je lukrem.






Rogaliki z jagodami


ciasto
450 g mąki pszennej
1 opakowanie suszonych drożdży (7 g)
4 łyżki cukru 
4 jajka
150 g miękkiego masła

nadzienie
300 g jagód 
3 łyżki cukru pudru

lukier
1 szklanka cukru pudru 
3 łyżki wody 


Mąkę, drożdże i cukier wsypujemy do dużej miski, stopniowo wbijamy jajka, zagniatamy ciasto. Pod koniec dodajemy kawałki miękkiego masła, wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Z ciasta formujemy kulę, wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do podwojenia objętości (ok. 2 godziny). Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części, krótko wyrabiamy, każdą część wałkujemy na cienki okrągły placek, który dzielimy na 8 części.
Składniki nadzienia mieszamy w misce. 
Na brzegu każdego trójkąta układamy łyżkę nadzienia, zwijamy rogalika. 
Rogaliki układamy na blasze, wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do napuszenia (ok. 40 minut). W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Kiedy wyrosną wkładamy do piekarnika, pieczemy przez ok. 20 minut. 
Składniki na lukier łączymy w misce, ostudzone rogaliki oblewamy lukrem.


Smacznego!


video